Złóżmy jakieś fajne PDW na nowej budzie. Czekaj ale jako to G&G za 1650zł nie ma ETU? Co to za części?!

Proste zlecenie na budowę nowej zabawki z jasnymi wymaganiami – PDW, nietypowe, ładne, bębnowy magazynek, nie oszczędzamy, ale też nie przepłacamy za licencje i logo.

Wybór padł na G&G PDW15-CQB, 1650zł w oficjalnej dystrybucji (jak się ładnie uśmiechniesz to będzie taniej 😉 ). To co przeczytasz w opisie to jedno, istotniejsze czego w nim nie przeczytasz. Zauważ, że w opisie nie ma słowa na temat ETU, a przecież spodziewałbyś się tego w G&G w tej cenie prawda? Ja wiem, inflacja, kurs dolara… ale G&G za 1650zł bez układu sterowania to coś czego się nie spodziewałem. Na szczęście plany na replikę i tak były jasne i zakładały wrzucenie Peruna.

Replika po wyjęciu z pudła robi wrażenie. Metalowy korpus, aluminiowy front i tłumik – ten ostatni jest na prawdę ładnie wykonany (matowy i o nietypowym wykończeniu). W przeciwwadze stoi polimerowa (z dodatkami metlu) kolba PDW. Całość ładna i solidna, jak na G&G przystało.

Ustawienie hopka i … replika wypluwa 1,36-1,38J @ 0.25g (385FPS). Do obiecanych 400 FPS trochę brakuje, ale kto by się przejmował. Rozbieramy i po otwarciu Gearboxa małe zaskoczenie.

Mamy tutaj miks “starych” i “nowych” części od G&G w dziwnej formie. Idąc kolejno
Lufa: Stalowa z nowej serii, precka 6.03mm
Komora: Polimerowa, rotacyjna z nowej serii.
Gumka: niebieska z nowej serii (tak G&G ma niebieskie gumki o dwudzielnej łatce).
Dysza: polimerowy śmieć 21.25mm, zastąpiony Retro Arms 21.3mm.
Głowica cylindra: ciężka mosiężna – ani to stara, ani nowa seria.
Tłok: stalowa szczęka, kolor kawy z mlekiem, nowa seria. Nieśmiertelny w szturmówka, więc zostaje.
Głowica tłoka: stary model, ale w nowym wydaniu – czerwony polimer zamiast czarnego. Szczelna, może nie pęknie, zostaje.
Zębatki: Standard G&G nowa seria, co ciekawe mają bicia informujące o roku produkcji, zostają. Konieczna jednak korekta podkładkowania.
Kostka stykowa: No i tutaj mamy zgryz … kostka jest z “nowej” serii, plastik w kolorze kawy z mlekiem (wcześniej czarne). W to miejsce wchodzi Perun Hybrid V2.
Sprężyna: Ta sama co zawsze, podmianka na m120 SHS.

Wymiana smarów, trochę pieszczot tu i tam. Wszystko szczelne, zębatki po podkładkowaniu już nie buczą. Oryginalne kable od Hybrida skracamy pod kolbę PDW, aby nie zajmowały miejsca. Składamy.

Rezultat zgodny z oczekiwaniami – skok na 1.85-1.88J @ 0.28g, kulturalna praca,

Wizualnie wjechał jeszcze chwyt HERA CQR na licencji, produkowany przez ASG Denmark. Owszem drogi (39,5€), ale wykonanie bije na głowę wszystkie chińskie kopie. Koli i inne pierdoły wjadą później.

Podsumowując:
G&G szuka nowego sposobu na podbicie rynku, walczy ceną – pomiędzy dotychczasowe “tanie” serię z polimeru i bez ETU, a “droższe” serie z metalu + ETU, wrzuca coś nowego. Serię replik z dobrym body i ładnym wykonanie, miksem części starych i nowych serii, oraz bez ETU (którego brak obniża cenne?).

Wniosek:
Takie podejście ma sens, jeśli wiesz że wpakujesz do repliki Peruna. Najważniejsza jest buda, która ma zdobyć serce, środek zawsze można zmienić. A w przypadku G&G nie trzeba wymieniać wszystkiego (Perun, Sprężyna, Dysza), aby dostać replikę, która pozwoli na kompletywną walkę.

Dodaj komentarz